— Co to znaczy: „ktoś był w twoim pokoju”? — fuknęła Joleen, a jej twarz wykrzywił grymas irytacji. — Jest środek nocy, Malakorze, i jesteśmy atakowani. Jedynymi, którzy tu wchodzili, były omegi wyznaczone do pilnowania ognia.
Starała się brzmieć oburzona, ale pod badawczym spojrzeniem Malakora jej tętno przyspieszyło. Oczywiście wynikało to z jej tajnego spotkania z Varekiem.
Kiedy ją wezwał, prz
















