PERSPEKTYWA ELARY
Patrzyłam na Voktora, starając się pojąć jego decyzję. Zaprowadzi ich? Z jakiego powodu? Ci ludzie tu nie pasowali, a ich opowieść się nie kleiła. Mimo to dał im dokładnie to, czego chcieli.
W mojej głowie kłębiło się kolejne pytanie. Jeśli naprawdę znali Nadzorcę Borealnej Twierdzy, dlaczego nie rozpoznali Voktora od razu? Czy dlatego, że jego płaszcz i twarz wciąż były umazane
















