PERSPEKTYWA ELARY
Wiedziałam, że to szaleństwo. Może już dawno postradałam zmysły, a może to był instynkt, czy po prostu czysta głupota. Nie byłam już pewna. Wiedziałam tylko, że biegnę za nim, goniąc Voktora przez śnieg, jakby od tego zależało moje życie.
Zimno kąsało moją skórę, a czerwony księżyc oblewał wszystko krwawym blaskiem, ale nic z tego się nie liczyło. W głowie miałam tylko jego – jeg
















