PERSPEKTYWA MALAKORA VALERIUSA
Deszcz bębnił o płócienne ściany namiotu wojennego — jednostajna ulewa zamieniała obozowe ścieżki w błoto i zagłuszała większość innych dźwięków. Wewnątrz pochodnie migotały w wilgotnym powietrzu, rzucając cienie na mapy rozrzucone na głównym stole.
Alpha Malakor stał pośrodku z zaciśniętą szczęką, a jego oczy skanowały splamiony krwią szkic ostatnich potyczek. Jego
















