PERSPEKTYWA ELARY
Jedynym momentem, w którym widziałam, jak Voktor się zmaga, był ten, kiedy tracił swoje człowieczeństwo. Tym razem nie było po tym śladu.
Kiedy wylądował w śniegu, ziemia niemal zatrzęsła się pod jego ciężarem. Bestie rzuciły się na niego pierwsze, kłapiąc potężnymi szczękami i tnąc powietrze pazurami. Nie dobył miecza. Nie sięgnął nawet po sztylet przypięty do pasa. Zamiast tego
















