Bestia skoczyła.
Ledwo zdążyłam unieść sztylet, gdy jej ciężar uderzył we mnie z całym impetem. Moje plecy z hukiem zderzyły się z podłogą jaskini, a powietrze uciekło mi z płuc. Pazury rozdzierały mi ramię, a szczęki kłapały centymetry od mojej twarzy. Pchałam oburącz w górę, trzymając ostrze między nami, ale jej siła przerosła moje oczekiwania.
Wtedy przeszył mnie ból. Z moich ust wyrwało się pr
















