PERSPEKTYWA ELARY
Spodziewałam się, że dźwięk walki na zewnątrz mną wstrząśnie, zaprze dech i sparaliżuje ciało strachem. Ale tak się nie stało. Zamiast tego siedziałam spokojnie w powozie, z palcami mocno zaciśniętymi na dłoni Voktora. — Wszystko będzie dobrze — szepnęłam, ściskając ją delikatnie, jakby mógł mnie słyszeć przez sen.
Na zewnątrz szczęk stali o pazury brzmiał ostro, a po nim następo
















