PUNKT WIDZENIA ELARY
„Intruzi!”. Głos Joleen zagrzmiał w klatce schodowej, a po chwili rozległo się ostre echo jej butów uderzających o kamień. Nie musiałam się odwracać, by wiedzieć, że idzie po nas. Dłoń Voktora zacisnęła się na moim ramieniu, ciągnąc mnie do przodu, gdy rzuciliśmy się do biegu.
W korytarzach przed nami rozległy się krzyki. Do pościgu dołączyły kolejne kroki, dźwięk potęgował si
















