ROZDZIAŁ DWUDZIESTY CZWARTY
PERSPEKTYWA SIENNY
Gdy tylko macocha wyszła z pokoju, opadłam na łóżko i wypuściłam głośne westchnienie ulgi. Serce waliło mi w piersi. Ona już zaczynała coś podejrzewać. Widziałam to w jej oczach. Sposób, w jaki patrzyła na Zane'a, nie wyrażał tylko ciepła czy zaskoczenia. Wyglądała, jakby go studiowała, układała elementy w całość.
I szczerze mówiąc, nie wymagało to wi
















