ROZDZIAŁ 88
PERSPEKTYWA SIENNY
Nie mogłam spać. Po prostu nie mogłam. Ciągle wierciłam się i przewracałam z boku na bok, kopałam kołdrę, by po chwili znów ją naciągać, jakby to miało w jakiś sposób naprawić to, co działo się w mojej głowie. Wpatrywałam się w sufit. Patrzyłam na ścianę. Nawet kilka razy zamknęłam oczy, mając nadzieję, że jeśli będę udawać sen, mój mózg zrozumie aluzję i faktycznie
















