ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY
PERSPEKTYWA SIENNY
Westchnął. – Jedyną osobą, która może teraz na to odpowiedzieć… powinien być twój ojciec. Myślę, że ma ci mnóstwo do opowiedzenia.
– Masz rację – odparłam, próbując usiąść, ale gdy tylko się poruszyłam, nogi odmówiły mi posłuszeństwa i opadłam z powrotem na łóżko.
Roman zachichotał. – Dokąd się wybierasz w takim stanie?
– Do łazienki – mruknęłam, nieco z
















