ROZDZIAŁ 81
PERSPEKTYWA ROMANA
Dotarcie do magazynu nie zajęło mi dużo czasu. Przez całą drogę czułem ucisk w klatce piersiowej. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak mocno zaciskam dłonie na kierownicy, dopóki nie zaparkowałem i nie zobaczyłem, że kłykcie mi pobielały. W sekundzie, w której wszedłem do środka, uderzył mnie odór krwi, potu i łez, ale nic mnie to nie obchodziło. Moje oczy natychmias
















