ROZDZIAŁ 64
PERSPEKTYWA ROMANA
Pierwszą rzeczą, jaką usłyszałem po przebudzeniu, było ciche, złamane, pełne bólu pociąganie nosem, które skręciło mi coś w piersi, gdy tylko do mnie dotarło. Zmarszczyłem brwi, zmuszając się do rozbudzenia, odruchowo wyciągając rękę, ale poczułem tylko puste miejsce obok siebie. Otworzyłem gwałtownie oczy, a kiedy się odwróciłem, zobaczyłam ją.
Moja Sienna.
Zwinięta
















