ROZDZIAŁ DWUDZIESTY DZIEWIĄTY
PERSPEKTYWA SIENNY
– Zaopiekuję się nią – kontynuował Roman spokojnym tonem. – Sienna jest moją odpowiedzialnością. Ona i Zane... są moją rodziną. Wynagrodzę jej to. Będę ją kochał. Będę ją chronił. Nigdy więcej nie odejdę.
Śmiech taty był suchy, zimny. – Wynagrodzisz jej? Czy ty siebie słyszysz? Jesteś żonaty, Roman. Wciąż jesteś prawnie związany z inną kobietą, a
















