ROZDZIAŁ 82
PERSPEKTYWA ROMANA
Nawet nie wiem, jak to możliwe, że samochód nie rozpadł się od tego, jak mocno deptałem gaz. Palce miałem zaciśnięte na kierownicy, sztywne, bezkrwawe. Za każdym razem, gdy mrugałem, widziałem twarz Sienny – ten wyraz jej oczu, gdy mówiła mi, co zrobiła jej Veronica.
Nie dbałem o wyboje ani o fakt, że prawdopodobnie dachowałbym, gdybym nie był ostrożny. Nic mnie nie
















