ROZDZIAŁ 72
PERSPEKTYWA ROMANA
W chwili, gdy wyszedłem z pokoju Zane’a, mój telefon znów zawibrował. Tym razem to nie było tylko powiadomienie, to była wiadomość od Garetha, która brzmiała krótko: „Coś ty, kurwa, narobił, Roman?!”
Nawet nie zdążyłem odpisać, gdy telefon zaczął dzwonić. Odebrałem, przyciskając słuchawkę do ucha, już przygotowany na najgorsze. Ledwo wydusiłem słowo, gdy jego głos
















