ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY PIĄTY
PUNKT WIDZENIA ROMANA
Nienawidziłem jej zostawiać.
Nawet jeśli to było tylko na kilka godzin, czułem się tak, jakbym odchodził z jedynego miejsca na świecie, w którym moja dusza naprawdę mogła odpocząć.
Sienna była zwinięta w kłębek w łóżku, kiedy pocałowałem ją na pożegnanie, wciąż ciepła po naszej wspólnej nocy, a jej skóra lśniła tą miękkością, na którą nie zasługiw
















