ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY TRZECI
Perspektywa Romana
— Kurwa!
Uderzyłem pięścią w kafelkową ścianę tak mocno, że facet, który właśnie wchodził — jakiś biedak chcący po prostu skorzystać z odcedzenia kartofelków — odskoczył o krok.
— Hej, stary, wszystko w porządku?
Nawet na niego nie spojrzałem. Przeczesałem tylko ręką włosy, ciężko oddychając, a potem znów rąbnąłem w ścianę.
Kurwa. Kurwa. Kurwa.
Co ja
















