ROZDZIAŁ 77
PERSPEKTYWA ROMANA
Telefon zawibrował mi w kieszeni dokładnie w momencie, gdy mieliśmy wejść do budynku rady. Gareth i Brock rozmawiali obok mnie cichymi głosami, prawdopodobnie omawiając ostatnie punkty naszej apelacji. Odebrałem, nawet nie spoglądając na ekran.
„Roman?” To był głos mojej mamy, spanikowany i drżący. „Czy Sienna jest z tobą? Nie wróciła do domu od wczoraj, odkąd wybi
















