ROZDZIAŁ 66
PERSPEKTYWA ROMANA
– Wow, wszędzie czuć to napięcie. Czy coś mnie ominęło?
Pan Marcus, mój prawnik, wszedł z tym swoim absurdalnym uśmiechem, który zawsze nosił, gdy miał zamiar zrzucić bombę. Ale ja nie byłem w nastroju na żarty czy uprzejmości; czułem się tak, jakby moja cierpliwość została doszczętnie wyciśnięta. Chciałem po prostu mieć to już za sobą, wyrzucić ją z mojego życia i
















