ROZDZIAŁ 83
PERSPEKTYWA ROMANA
Kiedy dotarłem do domu, było już późno. Byłem wyczerpany do szpiku kości, ale w sekundzie, gdy wszedłem do środka i zastałem ciszę, wiedziałem, że Sienna już śpi. Musiałem ją przytulić. Musiałem poczuć ją znowu w ramionach. Tak cholernie za nią tęskniłem.
Jej ojciec był rozwalony na kanapie, wyglądając, jakby nie ruszył się z miejsca od godzin. Skinąłem mu krótko gło
















