ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY
PERSPEKTYWA SIENNY
– Tatusiu! – krzyknęłam z załamującym się głosem, a nogi ruszyły, zanim zdążyłam pomyśleć. Właśnie wybiegł wzburzony, a mama ruszyła za nim. Ja też chciałam iść. Musiałam. Musiałam sprawić, by zrozumiał. Ale zanim dobiegłam do drzwi, ramię Romana wystrzeliło i przyciągnęło mnie z powrotem.
– Sienno—
– Puść mnie! – wrzasnęłam, próbując się wyrwać, a moje se
















