ROZDZIAŁ 71
PERSPEKTYWA ROMANA
Trzasnąłem drzwiami łazienki, zbyt wściekły, by choćby udawać spokój. Miałem zaciśnięte szczęki, a pierś gwałtownie mi falowała. Nie mogłem uwierzyć w zachowanie Sienny. Po tym wszystkim, co dla niej zrobiłem, ona wciąż wytykała mi Veronicę, jakbym nie wyraził się jasno, że Veronica nic dla mnie nie znaczy. Jakbym nie zerwał każdej więzi, każdego powiązania, tylko
















