Punkt widzenia Hayley
Po powrocie do willi wreszcie odetchnęłam. Wydarzyło się tak wiele rzeczy, że nie miałam nawet czasu, by na nie zareagować.
Kiedy wcześniej byłam w samochodzie, próbowałam dostrzec wyraz twarzy Benjamina w lusterku wstecznym. Ponieważ w środku panował mrok, niczego nie widziałam.
W drodze do domu wciąż zastanawiałam się, dlaczego Benjamin nagle wkroczył do akcji. Biorąc pod u
















