Perspektywa Hayley:
Bez wahania odtrąciłam rękę Jeda, powstrzymując się przed rozerwaniem go na strzępy. Ostrzegłam go stanowczo:
– Panie Field, proszę się opanować.
Natychmiast przyjął władczą postawę wysoko postawionej Bety i zrugał mnie:
– Jak śmie taka nędzna Omega jak ty odzywać się do mnie w ten sposób! Powinnaś czuć się szczęściara, że zwróciłem na ciebie uwagę. Nie przeciągaj struny!
Jego
















