Perspektywa Hayley:
"Czy to ja zmuszam cię do takiego zachowania?" – zapytałam ostro, a mój ton przeciął napięcie.
Mandy przez chwilę brakowało słów, gdy wszedł Grant. Rzucił na nią okiem, wypuszczając ciężko powietrze. "Po prostu wyjdź! Nie potrzebujemy tutaj uczniów z brudnymi rękami."
Głos Mandy drżał, gdy błagała: "Nie, proszę! Nie chcę wylatywać ze szkoły."
Grant nie okazał jej litości. "Jeśl
















