Punkt widzenia Hayley:
– Wynocha! – Głęboki, władczy głos zagrzmiał w pomieszczeniu. Mężczyźni zerwali się z podłogi, potykając się o własne nogi, gdy pędem rzucili się do wyjścia.
– Nic wam nie jest? – Głos był niski i magnetyczny. Otrząsnęłam się i zobaczyłam, że wpatruję się w nieznajomego mężczyznę, innego Alfę, tak jak ja. Odruchowo pokręciłam głową. – Dzięki.
Mężczyzna uśmiechnął się z wyższ
















