Punkt widzenia Hayley:
Madeline wpatrywała się we mnie, a jej oczy rozszerzyły się z niedowierzania. Założyłabym się, że nie spodziewała się, iż taka Omega jak ja nie tylko jej się postawi, ale też zareaguje szybciej od niej.
Gwałtownym szarpnięciem wyrwała rękę. „Hayley, poczekaj tylko. Gra dopiero się zaczęła, a ja mam mnóstwo czasu, by się z tobą pobawić”.
Po tej groźnej uwadze odwróciła się na
















