Perspektywa Hayley:
Rachel i jej rodzice zjawili się na progu, dzierżąc ozdobne pudełko z prezentem.
Rachel była pełna entuzjazmu, ale gdy tylko mnie dostrzegła, jej twarz zastygła w szoku. Po długiej pauzie rzuciła mi ostre spojrzenie i zapytała niegrzecznie:
– Hayley, co ty tu robisz?
Jej wrogość niemal rozjuszyła moją wilczycę, ale uspokoiłam Herę i odpowiedziałam krótko:
– Do kogo przyszliście
















