Punkt widzenia Benjamina:
O trzeciej nad ranem otworzyłem oczy. W słabo oświetlonej sali szpitalnej w powietrzu unosił się ostry zapach środków dezynfekujących, natychmiast przypominając mi, gdzie jestem.
Zgiąłem ramię i gdy tylko obudziłem mojego wilka, Lawrence'a, drzwi skrzypnęły i się otworzyły.
Mój Beta, Tyrone Bowman, wszedł do środka. „Panie Benjamin, obudził się pan?”.
Skinęłam głową i zap
















