Hayley
– Co robisz? – Serce waliło mi jak młot, gdy patrzyłam na niego szeroko otwartymi oczami.
Spojrzenie Benjamina pociemniało, jego wyraz twarzy stał się bardziej intensywny i niebezpieczny. Gdy jego wzrok padł na moje usta, przygotowałam się, by go odepchnąć.
Jednak zanim zdążyłam to zrobić, cofnął się, a jego głos stał się chłodny.
– Wy, Omegi, naprawdę nie potraficie ustalać priorytetów. Pr
















