logo

beletrystyka

Ona Nigdy Nie Była Omegą

Ona Nigdy Nie Była Omegą

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 3 Pożądanie pozycji Luny
Autor: Aeliana Thorne
22 sty 2026
Zahawałam się, gdy dotarła do mnie realizacja; to musiał być Benjamin, najstarszy syn i dziedzic tytułu Alfy Watahy Północy. Zanim zdążyłam zebrać myśli, jego lodowate pytanie przecięło ciszę: „Czy wiesz, czyj to pokój?”. Światło księżyca ledwo oświetlało przestrzeń, ujawniając, że nie byłam w swoim pokoju. Nic dziwnego, że wszystko wydawało się nie tak, gdy się obudziłam. Czyżbym przez pomyłkę weszła do niewłaściwego pokoju? Fala wstydu zalała mnie, gdy szybko wstałam z łóżka, przepraszając: „Strasznie przepraszam, musiałam przez pomyłkę wejść do złego pokoju”. „Wyjdź natychmiast” — rozkazał, kierując mnie w stronę drzwi stanowczym, zimnym tonem, który promieniował jego obecnością Alfy. Następnego ranka, wciąż zaspana, zeszłam po schodach i usłyszałam Henry'ego mówiącego do niego: „Ben, ta kobieta jest ohydna. Słyszałem od służby, że w nocy wparowała do twojego pokoju. Byłeś przerażony?”. Skrzywiłam się, potwierdzając, że mężczyzna z poprzedniej nocy to rzeczywiście Benjamin. Benjamin milczał, a ja nie byłam pewna, czy zeszłej nocy dobrze przyjrzał się mojej prawdziwej twarzy, która wyróżniała się szlachetnymi rysami i idealnie gładką skórą. Zerkając na swoje odbicie w korytarzowym lustrze, sprawdziłam celowo okropny makijaż, który nałożyłam. Zadowolona, ruszyłam w dół w ich stronę. Napotykając beznamiętne spojrzenie Benjamina, zastanawiałam się, czy dostrzegł moją prawdziwą twarz w nocy. Otwarcie go zmierzyłam; ubrany był w czarny garnitur. Jego rysy, szlachetne, jakby starannie wyrzeźbione przez boskie dłonie, były nieskazitelne i perfekcyjne. Promieniował potężną obecnością, wzbudzając respekt. Wyraźnie posiadał cechy niezbędne do objęcia roli Alfy. Usiadłam przy stole śniadaniowym, ledwo tknęłam jedzenie, gdy on przeprosił: „Smacznego śniadania, muszę jechać do firmy”. Po jego wyjściu Henry rzucił mi spojrzenie i zauważył sarkastycznie: „Więc zignorowałaś naszą czwórkę wczoraj, bo miałaś oko na Bena, co? Hayley, nie wiedziałem, że jesteś tak wyrachowana. Wygląda na to, że nie tylko polujesz na majątek naszej rodziny, ale też próbujesz oczarować Bena. Masz nadzieję, że gdy on zostanie Alfą, ty będziesz Luną!”. Jego oskarżenia odebrały mi mowę. Dlaczego miałabym pożądać pozycji Luny, skoro już posiadałam tytuł Alfy w Watasze Cienia? Gdybym nie próbowała trzymać ich zainteresowania na dystans, po co przebierałabym się za podrzędną Omegę, by się z nimi zadawać? Postanawiając nie tłumaczyć się dalej, po prostu kontynuowałam śniadanie, ignorując jego uwagi. Henry podbiegł do mnie wściekły, gdy został zignorowany. „Hayley, żebyś wiedziała, jesteś tylko Omegą. Jak śmiesz mnie ignorować, kiedy do ciebie mówię! I powinnaś zapomnieć o tym, że Ben kiedykolwiek okaże ci zainteresowanie. Jego wilk już znalazł swoją przeznaczoną partnerkę — piękną, bystrą Betę. Ty, będąc tylko zwykłą i nieatrakcyjną Omegą, powinnaś przestać marzyć!”. „Och”. „A może lecisz na mnie? Jeśli tak, mógłbym załatwić, żebyś została tu dłużej, jeśli to cię uszczęśliwi”. Rzuciłam Henry'emu lekceważące spojrzenie pełne pogardy. „Ty? Sprawiasz wrażenie kompletnego nudziarza, pozbawionego jakiegokolwiek uroku. A tak dla twojej informacji, chociaż jestem Omegą, należę do rodziny rządzącej Watahy Cienia i jestem honorowym gościem zaproszonym przez Alfę waszej Watahy Północy. Byłabym wdzięczna, gdybyś okazał mi trochę szacunku!”. Moja odpowiedź rozwścieczyła Henry'ego jeszcze bardziej. „Jak śmiesz mnie lekceważyć? Żebyś wiedziała, wolałbym umrzeć, niż zostać wybranym przez ciebie na partnera!”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 Pożądanie pozycji Luny – Ona Nigdy Nie Była Omegą | Czytaj powieści online na beletrystyka