Punkt widzenia Irvinga:
Zauważyłem, że z Hayley jest coś nie tak; jej twarz straciła swój zwykły kolor. Szybko powiedziałem: – To pewnie tylko usterka windy. Zadzwonię do gospodarza.
Sięgając po telefon, zdałem sobie sprawę, że nie ma sygnału.
Hayley wyglądała na całkowicie przytłoczoną, pot perlił się na jej czole, a ciało drżało. Prawie wspomniałem o jej kruchości Omegi, ale wtedy jej oddech sta
















