logo

beletrystyka

Ona Nigdy Nie Była Omegą

Ona Nigdy Nie Była Omegą

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 6 Naprawdę przegrałeś?!
Autor: Aeliana Thorne
23 sty 2026
Perspektywa Benjamina Po wielu namowach mojego młodszego brata, Henry'ego, w końcu zrobiłem sobie przerwę w napiętym harmonogramie, by zastąpić go w wyścigu. Musiałem czekać w klubie przez dłuższą chwilę, ponieważ osoba, z którą Henry miał się ścigać, nie pojawiła się na czas. Zniecierpliwiony nieco zapytałem go: – Gdzie jest ten facet? Henry posłał mi uspokajający uśmiech. – Ben, będzie tu lada chwila. Tuż po tym, jak to powiedział, na zewnątrz podniósł się gwar. Wyjrzałem i zobaczyłem młodego mężczyznę w wieku Henry'ego, wysiadającego z Lamborghini. Niedługo potem otworzyły się drzwi pasażera i wysiadła za nim młoda kobieta. Miała na sobie prosty szary strój, a jej długie włosy były lekko podkręcone na końcach. Mimo że była Omegą, mój wilk, Lawrence, nie mógł wyczuć od niej żadnego zapachu, co było nietypowe. Nie wydawała się też związana z naszą Watahą Północy. Jej spojrzenie, pozbawione typowej dla Omegi uległości, napotkało moje bezpośrednio. – Ben, są tutaj – zauważył Henry, gdy się zbliżali. Kiedy podeszli bliżej, mogłem lepiej przyjrzeć się kobiecie. Jej cera była nieskazitelnie jasna, a migdałowe oczy miały w sobie zniewalający urok. W świetle reflektorów wyglądała oszałamiająco, a coś w niej wydawało się dziwnie znajome... Henry był wyraźnie porażony jej urodą, ale pozostał skupiony na wyścigu. – Thomas, gdzie twój mistrz? Przyprowadziłem dzisiaj brata, czeka cię wyzwanie. Thomas uśmiechnął się szeroko, klepiąc stojącą obok kobietę. – Moja przyjaciółka może prześcignąć twojego brata. Nic nie jest jeszcze przesądzone! Zarówno Henry, jak i ja gapiliśmy się ze zdumieniem, gdy Thomas skończył swoje przechwałki. – Ona? Mistrzem? Thomas, chyba żartujesz! Przyprowadziłem brata, który jest byłym zawodowym kierowcą wyścigowym. Komu próbujesz zaimponować? – prychnął lekceważąco Henry. Wydawało mi się to zupełnie nieprawdopodobne. Już z samego wyglądu widać było, że jest kruchą, delikatną Omegą. Wyścigi to niezwykle wymagający sport, który wymaga dużej wytrzymałości, siły eksplozywnej, elastyczności i równowagi. Były to zdolności, z którymi nawet zwykły Beta miałby trudności, nie wspominając już o kimś takim jak ja, dziedzicu Alfa. Co więcej, ten tor słynął z trudności; nawet najmniejszy błąd mógł okazać się tam fatalny w skutkach. Mimo to wydawała się całkowicie niewzruszona naszymi wątpliwościami. Spojrzała prosto na mnie, a jej głos był cichy i opanowany: – Zaczynamy? Pewnym ruchem związała włosy, wzięła kask ze stołu i przygotowała się szybkimi, zdecydowanymi ruchami. Zauważywszy moje wahanie, uniosła brew. – O co chodzi? Wątpisz we mnie? Niechętny do ścigania się z młodą Omegą, zwłaszcza biorąc pod uwagę przewidywalny wynik, zawahałem się. Henry szturchnął mnie, szepcząc: – Ben, nie spodziewałem się, że Thomas ściągnie tu młodą kobietę. Po prostu to zróbmy. Ale potraktuj ją ulgowo. To tylko Omega, a poza tym jest całkiem ładna... Lekko marszcząc brwi, zawahałem się przez chwilę, zanim podniosłem własny kask. Dołączyłem do niej na torze, początkowo pewny łatwego zwycięstwa. Jednak w połowie wyścigu zdałem sobie sprawę, że rażąco ją zlekceważyłem. Rzucała mi wyzwanie na każdym zakręcie, kilkukrotnie niemal mnie wyprzedzając. Ku mojemu zaskoczeniu wyścig stał się naprawdę zacięty, budząc dreszcz rywalizacji, którego się nie spodziewałem. Zacieśniłem chwyt na kierownicy i skupiłem się maksymalnie. Gdy wjechaliśmy na ostatnie okrążenie i zbliżyliśmy się do kluczowego zakrętu, nie byłem w stanie jej powstrzymać; wysunęła się na prowadzenie płynnym driftem i przekroczyła linię mety kilka sekund przede mną. Z niechęcią wysiadłem z samochodu, słysząc radosne wiwaty Thomasa na jej cześć. Henry podszedł do mnie, a na jego twarzy malowała się mieszanina szoku i niedowierzania. – Ben, ty naprawdę przegrałeś? – Dałem z siebie wszystko – powiedziałem mu. Dziewczyna zdjęła kask i posłała mi triumfalny uśmiech. – Przegrałeś. Trudno było to zaakceptować. Ja, dziedzic Alfa, który prawie został kierowcą Formuły 1, zostałem pokonany przez dziewczynę Omegę! Sfrustrowany i żądny rehabilitacji, szybko wyzwałem ją ponownie. – Ścigajmy się jeszcze raz.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 Naprawdę przegrałeś?! – Ona Nigdy Nie Była Omegą | Czytaj powieści online na beletrystyka