Punkt widzenia Hayley:
— Hayley, czego chciała od ciebie pani Anne?
Uniosłam brew i posłałam jej chłodne spojrzenie. „Co ci do tego?”.
Rachel nie odpuszczała. „Hayley, tylko dlatego, że pani Anne traktuje cię trochę milej, nie myśl sobie, że jesteś kimś wyjątkowym. Lepiej powiedz mi, co ci powiedziała, bo inaczej przemienię się w wilka tutaj, na miejscu, i przegryzę ci gardło”.
Prychnęłam na jej g
















