Perspektywa Hayley:
– Co tu jest napisane? Może podzielisz się tym z nami? – Rachel, nisko postawiona Beta, zachowywała się, jakby mój gniew nie miał znaczenia. Prowokowała mnie, myśląc, że jestem od niej gorsza.
Zwalczyłam chęć, by pozwolić Herze rozerwać ją na strzępy, i wyrwałam jej teczkę z rąk. Zgromiłam ją wzrokiem.
– Grzebałaś w moich rzeczach?
Rachel odwróciła się, udając niewiniątko.
– Oc
















