Perspektywa Benjamina
Patrzyłem, jak Henry schodzi sam i pyta ze zdziwieniem: – Gdzie jest Hayley?
– Już sobie poszła – odparł z uśmieszkiem.
Wiedziałem, że nie mówi prawdy, więc warknąłem: – Przestań kłamać! Gdzie ona jest?
Henry wzdrygnął się i przyznał: – Poszła do toalety.
– Poczekamy tu na nią – zarządziłem stanowczo.
Niechętnie, Henry wsiadł do samochodu.
Czekaliśmy przez długi czas, ale Hay
















