Perspektywa Benjamina:
Hayley wydawała się zaskoczona moim widokiem.
Jednocześnie wyczuwałem subtelne napięcie w jej wyrazie twarzy. Bardzo starała się wyglądać na spokojną, ale widziałem, że coś ukrywa.
Nie przeszkadzał mi brak zwyczajowego szacunku czy strachu, jaki większość wilkołaków niższej rangi okazuje Alfie. Byłem do tego przyzwyczajony, zwłaszcza z jej strony.
Jako członkini rodziny rząd
















