Perspektywa Rachel:
W chwili, gdy dostrzegłam Hayley, ogarnęła mnie fala niepokoju.
Serce waliło mi jak oszalałe, a słowa plątały się na języku. Czas uciekał, a ja nie potrafiłam wyrecytować nawet fragmentu przemówienia, które ćwiczyłam tak sumiennie.
Publiczność na dole rzucała mi sceptyczne spojrzenia, szemrząc:
– Co się dzieje? Dlaczego nic nie mówi?
– Czyżby była tak zdenerwowana, że zapomniał
















