Wybrałam numer Gideona i przycisnęłam telefon do ucha. Zdenerwowana, oplotłam się wolnym ramieniem w pasie.
Killian krążył w pobliżu, blisko, ale mnie nie dotykał. Z tej odległości prawdopodobnie słyszał wszystko, co mówiono po obu stronach.
Dobrze. Przynajmniej będzie wiedział, że nie kłamałam.
Telefon dzwonił kilka razy, zanim Gideon odebrał. Kiedy w końcu to zrobił, brzmiał uprzejmie, ale nie b
















