Killian
„Killian!”
Evangeline szła w moim cieniu, gdy opuszczałem akademik i ruszałem przez kampus. Podbiegła, by dotrzymać kroku mojemu energicznemu tempu.
Nie zamierzała się poddać, prawda?
Z westchnieniem zwolniłem, by mogła iść normalnie obok mnie. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowałem, było to, by się przeforsowała przeze mnie.
Zgodnie z jej słowami, gdy tylko odzyskała oddech, zaczęła go uży
















