Widząc wzrok Killiana na moich ustach, byłam pewna, że może mnie pocałować. To nie byłoby trudne. Stolik nie był zbyt duży. Wystarczyło, by się nachylił.
On jednak nie drgnął ani o milimetr.
– Nie – powiedział Killian, w końcu odrywając wzrok. Przeniósł swoje spokojne spojrzenie na chłopaka przy stoliku obok, który go podpuszczał. – Nie całujemy się publicznie. Lubię mieć ją tylko dla siebie.
Moja
















