Słowa Dominica wisiały nade mną, a ja nie mogłam poradzić nic na mroczną chmurę emocji, która towarzyszyła mi przez cały następny tydzień. Przynajmniej po odrobinie odpoczynku moje ciało zdawało się regenerować, a bez brutalnych treningów udawało mi się przetrwać dni bez całkowitego wycieńczenia.
Unikając zarówno Killiana, jak i Dominica, kontynuowałam swoją rutynę, chodząc na zajęcia i treningi o
















