Natychmiast rozpłynęłam się w ciepłych objęciach Killiana. Całe moje ciało zwiotczało. Na pewno bym upadła, gdyby jego silne ramiona nie oplotły tak mocno mojej talii.
Łzy płynęły jednak niepowstrzymanie, żłobiąc ciepłe ślady na moich policzkach. Przycisnęłam twarz do jego piersi, żałując, że moczę mu koszulę.
On tylko przytulił mnie mocniej. Nieprawdopodobnie blisko. Gdyby przycisnął mnie choć tr
















