Bianca nie sprecyzowała, o co jej chodziło, ale co innego mogła mieć na myśli, jeśli nie to, że spędziłam noc w pokoju Killiana? Tym razem jednak nie wydawała się zazdrosna, co było dziwne. Wręcz przeciwnie, wyglądała na zachwyconą.
Nie odważyłam się dopytywać jej przy trenerze, więc musiałam po prostu tam stać, pogrążona w skołowanych myślach.
— Zostawię was samych — powiedziała, mrugając do mnie
















