Jako że Trener został oficjalnie zwolniony, Killian i ja poszliśmy się z nim zobaczyć następnego ranka. Zastaliśmy go w gabinecie, z rzeczami osobistymi spakowanymi w jedno wysokie pudło.
Walczyłam ze łzami. Nie chciałam płakać przy pożegnaniu.
Killian wyciągnął rękę, a Trener ją uścisnął.
– Dobrze cię widzieć, Killian – powiedział Trener. – Będę musiał ci zaufać, że od teraz będziesz dbał o Evang
















