Charlotte wróciła na złotym motocyklu na miejsce parkingowe przed „Perłą”.
Sarah podeszła do niej, wyginając ciało i mając na twarzy sarkastyczny wyraz.
— Bardzo cię podziwiam. My, kobiety, tracimy na wartości po ślubie lub urodzeniu dzieci, bez względu na to, jak pięknie wyglądamy. Niewiele jest drugich małżeństw, które okazują się lepsze od pierwszych.
— Ty jesteś inna. Mimo że Bryson wyrzucił c
