Charlotte delikatnie uniosła ciemne brwi z pogardą. – Czy nie byłabyś szczęśliwsza, gdyby Zachary był okrutny dla Coraline?
– Carlie, okazuję troskę. Dlaczego jesteś taka sarkastyczna? – Tiffany przygryzła dolną wargę w geście smutku. Jej wielkie oczy zaczęły zachodzić łzami.
Zazwyczaj zdobywanie współczucia tą metodą było niezwykle ryzykowne, ponieważ jeden fałszywy ruch mógł sprawić, że obróci s
