Przez chwilę Zachary czuł się tak, jakby niewidzialna dłoń ścisnęła jego serce. Bez wahania odrzucił trzymaną książkę i ruszył naprzód, by pomóc jej wstać z podłogi.
Jednak Charlotte podniosła się sama, zanim Zachary zdążył do niej dobiec. Jej oczy pozostały zamknięte, gdy znów zaczęła iść mechanicznie przed siebie jak zombie, tym razem wchodząc na biurko.
Na przystojnej twarzy Zachary’ego pojawił
