Jego zastraszanie było jak podmuch lodu uderzający w Charlotte.
Charlotte natychmiast przypomniała sobie karę Zachary’ego dla Victora. Jej twarz momentalnie odpłynęła z kolorów. – S-Słuchaj mnie… N-Nie chciałam tego zrobić. J-Ja lunatykowałam… Zgadza się! Mam skłonności do lunatykowania. Zapytaj mojego tatę. Naprawdę nie wiem, co się stało. Naprawdę lunatykowałam!
Zauważyła, że kąciki ust Zachary’
